r e k l a m a

Urządzili sobie prywatkę, teraz czekają ich spore kłopoty


Podczas imprezy zakrapianej alkoholem jeden z jej uczestników wszczął awanturę, po wyjściu z imprezy, żeby dokuczyć towarzyszom, wezwał Policję.

2020-04-08 09:23:12 Policja 300


Policja
 Policja

Policjanci z czechowickiego komisariatu ujawnili czwórkę znajomych, którzy zorganizowali prywatkę. Podczas imprezy zakrapianej alkoholem jeden z jej uczestników wszczął awanturę, zakłócił porządek publiczny, po wyjściu z imprezy, żeby dokuczyć towarzyszom, wezwał Policję. Przeciwko całej czwórce mundurowi skierowali wnioski o ukaranie do sądu za naruszenie nowych przepisów porządkowych. Powiadomili też Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który może nałożyć na nich dotkliwe kary finansowe.

W poniedziałek wieczorem na telefon alarmowy centrum powiadamiania ratunkowego zadzwonił 35-letni mieszkaniec Czechowic-Dziedzic zawiadamiając, że w jednym z mieszkań, wbrew obowiązującym przepisom porządkowym, odbywa się towarzyskie spotkanie. Policjanci podejmujący interwencję szybko ustalili, że mężczyzna, który ich wezwał, brał wcześniej udział w tym zakrapianym alkoholem spotkaniu. Tam pokłócił się z jednym z uczestników imprezy i wszczął awanturę, zakłócając nie tylko prywatkę, ale także ład i porządek publiczny w okolicy. Kiedy opuścił imprezę, chcąc dokuczyć pozostałym na niej znajomym, postanowił wezwać Policję, informując o tym, że w jednym z mieszkań wbrew specjalnym przepisom porządkowym odbywa się impreza.

Stróże prawa szybko ustalili, że on również brał udział w prywatce. Ustalili, że jedynym celem spotkania towarzyskiego było wspólne biesiadowanie. Ponieważ ten cel zdecydowanie nie mieścił się w kategorii niezbędnych potrzeb życiowych, przeciwko jego czworo uczestnikom skierowali wnioski o ukaranie do sądu za złamanie wprowadzonych niedawno przepisów porządkowych. O ich nieodpowiedzialnym zachowaniu stróże prawa zawiadomili także Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który może na każde z nich nałożyć karę finansową w wysokości nawet 30 tys. złotych. 35-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu i trafił do izby wytrzeźwień, a reszta jego kompanów – mężczyzna i dwie kobiety zostali odesłani do swoich domów.